Tosty z chleba lnianego z domową oliwą rozmarynową, pomidorkami suszonymi, rukolą i camembertem (chleb zapieczony), pastą jajeczno - avocado z chilli, papryką i pieprzem, ricottą pół na pół z masłem orzechowym crunchy i domową nutellą; pomidory (żółty i czerwony) z pieprzem i natką pietruszki.
Lubię te niedzielne poranki i śniadania zjadane o 10 w piżamach :P.
Nie lubię za to tego uczucia, że zaraz po śniadaniu kończy się piękna niedziela i zaczyna się moja randka z geografią (i to w trójkącie - ja, gleby i roślinność!). Niech mi jeszcze ktoś powie, że niedziela to dzień odpoczynku, to uduszę.