Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 stycznia 2013

133. / Kawowo, bananowo, słodko-gorzko.






Kawowa owsianka-manna cynamonowa z daktylami, bananem, mielonym lnem, jogurtem naturalnym i orzechem brazylijskim.



Zrobiona na...kawie cynamonowej. Kawa sama w sobie - okropna, nawet ładnie nie pachnie. W tej owsiance - niebo w gębie!



Czasem zadaję sobie pytanie "dlaczego"? Dlaczego cierpią Ci, którzy najmniej na to zasługują?

****, pamiętaj, że nie jesteś sama.

piątek, 7 grudnia 2012

116. / Kawa, daktyle, kaki...mmm!






Kawowa kaszka (Kupiec) z daktylami, jogurtem naturalnym BIO, prażonym sezamem i kaki.



Z dozą niepewności próbowałam kaki. I wróciłam do kuchni po dokładkę.

poniedziałek, 5 listopada 2012

środa, 24 października 2012

78.






Kakaowo - kawowa komosa ryżowa z jogurtem cynamonowym (jogurt naturalny, cynamon, mielone siemię lniane), granatem, orzechami laskowymi i syropem klonowym.

niedziela, 21 października 2012

74 ~ 75.




Krakowskie:




Chleb żytni pełnoziarnisty z: serem z niebieską pleśnią, łososiem wędzonym i sokiem z cytryny / pasztetem ze śliwką, żółtym serem i papryką; pomidor, sałatka caprese; kawa*.


* autorskie cappuccino wujka :)


To byłą piękna sobota. Pogoda dopisała, poranny jogging we mgle po błoniach i wegetariański obiad też...był nawet tradycyjny obwarzanek!...Chcę tam wrócić. :)



A to dzisiejsze, już domowe, śniadanko:



Tosty pełnoziarniste żytnie z: serem żółtym i jajecznicą na maśle z avocado, chilli i pieprzem / masłem orzechowym crunchy, serkiem waniliowym BIO i granatem; pomidor; parówka sojowa zapiekana z oscypkiem, podana z konfiturą z żurawiny.




środa, 10 października 2012

67.






Owsianka na mleku z mrożonym bananem, jogurtem kawowym, chipsami bananowymi BIO, prażonym czarnym sezamem, Merci kawowym i cynamonem.





Postawiłam się w ważnej sprawie i krążą pogłoski, że rozpętałam III wojnę światową...

poniedziałek, 24 września 2012

51.






Domowy chlebek dyniowy; kawa z cynamonem.




Przede wszystkim chciałabym Wam bardzo podziękować za wczorajsze słowa wsparcia i otuchy :) Jesteście kochane! 

Przemyślałam sobie wszystko. Przybiegłam lekko, w sumie mogłabym pobiec dalej (rodzice zrobili zdjęcie, jak tuż przed metą radośnie im macham i uśmiecham się do aparatu). Dotarło do mnie, że przecież nie chciałam pobijać żadnych rekordów. Gdyby nie moja chora ambicja i chęć bycia lepszym, wynik totalnie by mnie nie obchodził. Bo przede wszystkim chciałam pobiec, poczuć tą atmosferę, sprawdzić się...I rzeczywiście - na trasie, wśród oklasków, uśmiechów i dopingujących okrzyków, czułam się...po prostu szczęśliwa. Aż uśmiechałam się sama do siebie.

 Wynik jest ważny, ale nie najważniejszy. Muszę przestać zwracać uwagę na cyferki, a skupić się na tym, co niezapomniane i co pozostaje do końca życia. Bo wynik można poprawić. Emocji, przeżyć, doświadczeń nie zmienisz. 
Dlatego mam nadzieję, że dzień 23.09.2012 nie zostanie w mojej pamięci jako dzień porażki, ale jako dzień zwycięstwa. Nad własnymi słabościami, nad nieumiejętnością przegrywania. Dzień pierwszego ćwierćmaratonu (i życiowego rekordu - pierwszy tak długi bieg i w tak szybkim czasie - zwykle biegam trochę wolniej) i...
...pierwszego jubileuszu! Kompletnie uszło to mojej uwadze - wczoraj zjadłam z Wami 50 śniadanie! :D


Uff, ale się rozpisałam. Nie zdziwię się, jeśli nie będzie Wam się chciało tego przeczytać. Ale co tam. Po prostu musiałam się wygadać.

środa, 12 września 2012

40.






Kawowa owsianka na mleku (z płatków z jagodami goji) z cynamonem, malinami, serkiem wiejskim, miodem, prażonymi migdałami i czekoladą Milką.




Nigdy nie byłam mistrzynią fotografii, tak więc moje zdjęcia, robione przy sztucznym świetle, nie prezentują się jakoś specjalnie. Eh...


sobota, 4 sierpnia 2012

9.



Zacznę od tego, że dziękuję za wszystkie miłe słowa odnośnie króliczka. Miałam o tym napisać już we wczorajszym poście, ale jakoś mi niechcący umknęło...w każdym razie - dziękuję : )

A oto dzisiejsze śniadanko (UWAGA - niebo w gębie!):







Jaglanka gotowana na wodzie i mleku z jogurtem kawowym (jogurt naturalny + kawa rozpuszczalna Ricore), cynamonem, suszonymi figami, prażonymi płatkami migdałów i brzoskwinią.



Wiem, wiem, dziś sobota. NALEŚNIKOWA SOBOTA. I dziś dla odmiany o niej pamiętałam ; ) 
Będą naleśniki, tylko w trochę innej wersji - na obiad, na wytrawnie, w postaci meksykańskich tortilli ; P


Pogoda popsuła mi wczoraj plany i chcąc nie chcąc musiałam zostać wczoraj w domu. Może dzisiaj się uda, ale już nic nie mówię, żeby nie zapeszać.