Płatki ryżowe z jogurtem naturalnym z mascarpone, śliwkami, białą czekoladą z migdałami, cynamonem.
Leczo z kiełbasą; tost pełnoziarnisty żytni zapieczony z oscypkiem i domową konfiturą żurawinową.
Nareszcie weekend. :)
Miałam mieć nockę filmową, jednak z kilku powodów została ona odwołana. Nie narzekam, bo poszłam pobiegać. Dawno nie biegało mi się tak przyjemnie!
Poza tym upiekłam muffinki...na mleku sojowym. I bardzo, bardzo żałuję. Niestety, mleko to mnie do siebie nie przekonało. Ani w kawie, ani w wypiekach...już nawet nie próbuję dodawać go do innych rzeczy. Muffiny, choć wyglądają bosko, pachną i smakują dużo gorzej...bywa. Mam nauczkę. Choć nie wiem czy umiem wyciągać wnioski, gdyż właśnie robię mus jabłkowy, a pół godziny temu wyrzuciłam dwa słoiki zepsutego (dlaczego psują mi się przetwory?? ale nie wszystkie - tylko te bez cukru - puree z dyni, mus jabłkowy...).
Chyba jestem szaloną optymistką, ale wierzę, że ten mus mi się uda :D