Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orzechy włoskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orzechy włoskie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 grudnia 2012

126. / znowu żurawina. znowu świątecznie. A do tego książka.






Kasza jaglana na mleku z jogurtem greckim, orzechami włoskimi, granatem i cynamonem; żurawinowa muffinka z twarożkiem.



Dzisiaj dwie rzeczy.

Po pierwsze chciałabym się trochę usprawiedliwić. Bo pewnie większość z Was zauważyła, że sporadycznie zostawiam Wam komentarze. I już tłumaczę - to nie dlatego, że nie czytam Waszych blogów. Nie, nie, nie. Wasze blogi odwiedzam i czytam CODZIENNIE. Komentarze natomiast zostawiam rzadko, gdyż w tygodniu na ogół jestem bardzo zabiegana, a staram się unikać czegoś tak błahego jak "super", "pycha" i takie tam, że tak powiem, na odczep się. 
Tak więc, tych, którym jest z tego powodu przykro, albo myślą sobie, że ich olewam, a oni się wysilają, zostawiając komentarze pod moimi postami, bardzo przepraszam, proszę o zrozumienie i przypominam, że cały czas o Was pamiętam! :)


A teraz rzecz druga - książka.
Tak po prostu. Niby to tylko kartki papieru zszyte w jedną całość i oprawione ładną okładką.
Ale czy na pewno?
Otóż to zależy. Owszem niektóre książki mają tylko i wyłącznie ładną okładkę i ewentualnie ładne obrazki w środku.
A niektóre mają coś więcej. Duszę.
I myślę, że książka "Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów" może spokojnie zaliczyć się do tej drugiej kategorii.
Pewnie pomyślicie sobie: co? przecież to jakaś prosta książka dla nastolatek, o chłopakach i innych "problemach" tego typu.
I okay, nie jest to może wyszukana książka pokroju "Mistrza i Małgorzaty". Ale myślę, że nie jet to też książka, którą można odrzucić w kąt ze względu na błahy tytuł czy kolorową okładkę.
Tak więc z całego serca polecam ją wszystkim dziewczynom (choć kto wie, może chłopakom też? :P). Czytam ją już po raz drugi i na pewno jeszcze wrócę do niej nie raz :)
O czym jest? O wszystkich, co siedzi w sercu nastolatki - miłość, przyjaźń, zaufanie...

A jako, że są święta, a w święta mamy trochę wolnego czasu (no dobra, święta się już skończyły, ale wolne jest nadal ;) ), nic, tylko wziąć ciepłą herbatę, kocyk, książkę i zakopać się w łóżku :D




niedziela, 16 grudnia 2012

120. / leniwe, niedzielne PANCAKES.






Bananowe pancakes z syropem klonowym i orzechami włoskimi.



Dziś pracuję na zwolnionych obrotach. 
Nawet te pancakes takie mało...kreatywne?



Znowu coś mi nie wyszło. Co robicie, żeby pierniczki miały gładką powierzchnię po upieczeniu, a nie były chropowate?

sobota, 10 listopada 2012

95. Pomarańczowe pancakes pełne maku.







Pomarańczowe pancakes z makiem, miodem, jogurtem naturalnym i orzechami włoskimi.



W ramach (świątecznych) porządków - podsumowanie moich, hm, dość dziwnych kolekcji :) A więc:

- ulotki z kina (te z "reklamami" nowych filmów) - mam ich już z ponad 1000?
- świeczki typu tealight
- papierki po cukierkach
- ulotki reklamowe z Venezii.


No comments.
 





 

wtorek, 30 października 2012

83. ~ 84.




Wczorajsze:








Dzisiejsze:




Kokosowa owsianka na mleku z puree z dyni, przyprawami i orzechami włoskimi.



Czekam na chwilę wytchnienia.Tymczasem na mnie czekają "Dziady część III" i jutrzejszy sprawdzian.



I gdzie ten śnieg?! I wanna snow, yeah! ; D