piątek, 14 września 2012

41.






Pudding z kaszy manny gotowanej na mleku z winogronami, prażonymi pestkami słonecznika, masłem orzechowym crunchy, kardamonem, cynamonem, siemieniem lnianym, jogurtem naturalnym z mascarpone, migdałami, suszoną żurawiną i M&M'S.


Zrobiłam tartę. Upiekłam chlebek cukiniowy. Zrobiłam powidła i czekośliwkę. Poszłam pobiegać. Posprzątałam, poprasowałam. W szkle też byłam, żeby nie było niedomówień! ; )
Chciałabym, żeby każdy dzień był tak udany i w pełni wykorzystany. Nienawidzę marnować czasu. Niestety, siedząc na lekcji informatyki, religii czy PO mam takie właśnie wrażenie - że bezlitośnie marnuję drogocenny czas. 
Dni przelatują z prędkością światła. Chciałabym się tak zatrzymać. Zatrzymać czas i cofnąć się w przeszłość. Dać sobie jeszcze jedną szansę i zmienić pewne rzeczy...ale to niemożliwe.
Dlatego mam takie marzenie...nie zmarnować życia. A sprawić, by było ono piękne.

9 komentarzy:

  1. Pudding z kaszki to świetna opcja na śniadanie. A co do marnowania czasu, mam podobnie. I powiem, że jutro piekę tartę cebulową <3
    Marzenie? Trzymam kciuki, by się spełniło. Zasługuje na to.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno nie zmarnujesz ;* Masz w sobie mnóstwo energii, którą na pewno świetnie wykorzystasz. Trzymam za to kciuki.
    Cudownie oświetlone, pyszne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pudding ? pycha ! <3 jak zawsze smacznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. pycha śniadanko:)
    już teraz w pełni wykorzystujesz czas, więc na pewno w przyszłości nie będziesz go marnowała;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Śniadanie zdecydowanie na bogato :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przelatują, bo je tak wypełniasz ciekawie ! ;)

    OdpowiedzUsuń