niedziela, 30 września 2012

57.






Quesadillas z jajecznicą, wędzonym łososiem, serem żółtym, serem pleśniowym Brie, domową salsą, pieprzem i chilli; bakłażan grillowany, zielona pasta curry.



Zdecydowanie bardziej wolę śniadania na słodko. Dzisiejsze było...jednym z najgorszych jakie jadłam w ostatnim czasie. Nie przekonałam się do quesadillas ani do sera Brie. A może to tylko mój brak odczuć smakowych związanych z ciągle utrzymującym się przeziębieniem? Nie wiem.
Wiem natomiast, że dłużej nie usiedzę w miejscu bez ruchu. Na dłuższe bieganie jeszcze chyba nie mam sił, poza tym co to za przyjemność biegać z chusteczką higieniczną w ręku? A raczej z paczką/dwiema paczkami. Dlatego stawiam dzisiaj na domowy fitness. I, niestety, na naukę czarnej magii zwanej fizyką.

15 komentarzy:

  1. Też jestem przeziębiona, mimo to byłam wczoraj na siłowni i dziś też idę. Trudno mi wytrzymać bez ruchu ;P

    Pysznie śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O rany, chyba muszę zrobic sobie na dniach quesadillas :D Według mnie nie smakowały Ci, bo dałaś za dużo dodatków. Najlepsze są według mnie tylko z serem żółtym i sosem bbq. Mieszanie serów w tortilli to nie jest dobry pomysł. Moze kiedyś spróbujesz tej innej wersji? :) Ręczę za nią!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okay, w takim razie jej nie skreślam! tylko spróbuję rzeczywiście w innej wersji :)

      Usuń
  3. Ojej, to ja bardzo chętnie zabiorę tę quesadillę, skoro Ci nie smakowała. W zamian oferuję swoje naleśniki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też, ja też! chętnie wezmę troszkę! :D
      w zamian mogę zrobić coś słodkiego!:) mam ciasto dyniowe! :D

      Usuń
  4. Ciekawe te paseczki na tortilli :>

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tam chętnie bym taką quesadillę zjadła, tylko na obiad czy kolację:D spróbuj kiedyś z innymi dodatkami, może jednak Ci zasmakuje:)

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda świetnie, ale rozumiem, też ostatnio nie potrafię wcisnąc ,,wytrawnego" śniadania ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. to ja mogę ją zjeść, bo wygląda przepysznie :D
    mnie też złapało przeziębienie, też miałam biegać, ale stwierdziłam, że bez sensu, męczę się 2 razy szybciej, a zatkany nos uniemożliwia oddychanie xd lepiej się podkurować i poćwiczyć w domu :)

    OdpowiedzUsuń